Na końcu drogi, na wzgórzu przy lesie, stoi stare gospodarstwo. Nie udaje pałacu, nie błyszczy marmurem i nie obiecuje złotych kranów. Ma za to coś coraz rzadszego – przestrzeń, ciszę i oddech.
Kiedy człowiek tu przyjeżdża, po kilku godzinach zaczyna mówić ciszej. Po dwóch dniach przestaje patrzeć na zegarek. Po tygodniu nie chce wracać.
Klarysewo to stare gospodarstwo położone na wzgórzu, na skraju lasu. Miejsce z widokiem, przestrzenią i ciszą, której coraz mniej w świecie pełnym pośpiechu. Nie wszystko jest tu idealne i wypolerowane. Za to wiele rzeczy jest prawdziwych
🌿 Miejsce, które kiedyś uratowało moje dziecko
Klarysewo kupiłam z myślą o córce Klarze. Po latach operacji, szpitali i narkoz potrzebowała miejsca, w którym można znowu odzyskać dzieciństwo.
Tutaj wrócił jej śmiech.
Tu nabrała sił.
Tu zrozumiałam, że ziemia, spokój i natura czasem pomagają bardziej, niż się wydaje.
Dlatego dziś otwieram to miejsce dla innych.
🌿 Cisza, która leczy zmęczenie
Tutaj poranek zaczyna się śpiewem ptaków, a wieczór kończy spokojem, którego nie da się kupić. Las jest tuż obok, niebo szerokie, a powietrze pachnie inaczej niż w mieście.
Jezioro znajduje się 3 km od nas, a tuż przy gospodarstwie przebiega Mazurska Pętla Rowerowa. Jedni ruszają na wycieczkę, inni zostają na ławce i z herbatą w ręku i patrzą w dal. Obie wersje są dobre.
👣 Tutaj dzieci są brudne, zmęczone i szczęśliwe
Nie siedzą z nosem w telefonie. Biegają, budują, zjeżdżają z górki, szukają jajek…Nie pytają co pięć minut, co teraz będą robić. Same znajdują zajęcie. Plac zabaw, basen w sezonie, górka zimą, gdy mróz dopisze własne lodowisko. Do tego pies Elf oraz koty Piegus i Feniek, którzy często stają się ważniejsi niż wszystkie atrakcje.
Tu dzieci wracają wieczorem zmęczone, zarumienione i zadowolone. I o to chodzi
Latem basen i trawa pod stopami.
Zimą sanki, łyżwy i nasza Górka 1,5 Wiatra – bezpieczna nawet dla najmniejszych.
Wieczorem zasypiają bez negocjacji.
🍞 Pachnie chlebem, nie chemią
Pieczemy chleby na zakwasie, robimy własne przetwory, sole ziołowe i cukier lawendowy. Są świeże jajka od kurek, a gdy ktoś zapragnie mleka prosto od krowy – wystarczy krótki spacer do sąsiada.
Można zamówić domowe obiady, można gotować samemu. Bez pośpiechu, bez udawania.
Nie wszystko jest tu idealne.
Ale wiele rzeczy jest prawdziwych.
🎨 To nie tylko nocleg
Można przyjechać po święty spokój.
Można po rower. Można po jeziora.
Ale można też usiąść do warsztatów, malować, piec sękacz, zrobić coś rękami, których na co dzień używa się głównie do klikania.
🤍 Luksus mamy inny
Nie mamy lobby, wind i kelnerów w rękawiczkach.
Mamy gwiazdy nad głową, ciszę wieczorem i poranek, który zaczyna się śpiewem ptaków. Nie każdemu to wystarczy.
I dobrze. Bo Klarysewo nie jest dla wszystkich. Jest dla tych, którzy tęsknią za czymś prawdziwym. Lubię, gdy ludzie wyjeżdżają stąd nie tylko wypoczęci, ale z czymś nowym w sercu albo w głowie.
📍 Jeśli czujesz, że to o Tobie
To znaczy, że być może właśnie znalazłeś swoje miejsce.









